Koniec Harry'ego Pottera?

    Po dziesięciu latach i siedmiu filmach seria o Harrym Potterze dobiega końca, przynosząc dotąd zysk na poziomie ponad 5 miliardów dolarów. Już niebawem odbędzie się polska premiera ostatniej filmowej części przygód nastoletniego czarodzieja, „Harry Potter i Insygnia Śmierci 2. Emocje wokół ostatniego filmu przybrały na sile, kiedy wytwórnia wypuściła finałowy trailer. W drugiej części widowiskowego zakończenia serii walka sił dobra ze złem w świecie czarodziejów przeradza się w otwartą wojnę.

     

     

    Fenomen Pottera
    Nikt, tym bardziej autorka serii Joanne K. Rowling, nawet nie śnił, że bohater wydanej w Wielkiej Brytanii w 1997 roku książki „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” niepozorny, osierocony jedenastolatek stanie się ulubieńcem milionów ludzi na całym świecie.
    Dobiegające końca przygody czarodzieja stanowią łakomy kąsek dla kina i rynku gier komputerowych, ale przede wszystkim dla rodzimego i światowego czytelnika. Księgarnie przechodzą oblężenie przez czytelników na niespotykaną dotąd skalę.
    O książce zaczęło być głośno na przełomie 1999 i 2000 roku; wtedy też trafiła do Polski. Pojawieniu się pierwszego tomu wiosną 2000 roku towarzyszyła nieufność. Wydawca zdecydował się na druk zaledwie 5 tys. egzemplarzy, jednak wkrótce konieczne okazały się kolejne dodruki. Popularność „Harry’ego Pottera” wzrastała z miesiąca na miesiąc. Piąty tom, „Harry Potter i Zakon Feniksa”, osiągnął rekordowy nakład 700 tysięcy egzemplarzy.
    W Polsce sprzedano ponad 5 milionów książek o Harrym Potterze. Według danych wydawnictwa Media Rodzina łączna waga sprzedanych u nas egzemplarzy wynosi 3,4 tysiąca ton, czyli jest zbliżona do wagi 680 słoni. Cały cykl składał się z 4346 stron. Gdyby wszystkie sprzedane tomy ułożyć jeden na drugim, utworzyłyby wieżę o wysokości 153 km, co równa się 13-krotnej wysokości, na jakiej latają samoloty pasażerskie. Książki ułożone obok siebie utworzyłyby węża o długości 1017 km, czyli od Bieszczadzkiego Parku Krajobrazowego do Świnoujścia.
     
    Czy to już koniec Harry'ego Pottera?
    Wydawnictwo przygotowuje wydanie kompletnego zbioru wszystkich siedmiu audiobooków w wersji mp3 – sześciu w interpretacji Piotra Fronczewskiego i jednego w wykonaniu Wiktora Zborowskiego. Łączny czas nagrania wszystkich siedmiu audiobooków wynosi 127 godzin i 44 minuty.
    Przed potteromaniakami kolejna gratka. Twórczyni Harry'ego Pottera na miesiąc przed premierą ostatniego filmu uruchomiła nową stronę internetową, „Pottermore”, na której fani bohaterów odnajdą dodatkowe informacje dotyczące książek i filmów o Harrym.
     
     
    Źródło: tvp.pl
     

    Zobacz: http://www.pottermore.com

    Przeczytaj także: Pokolenie „Harry'ego Pottera” – czym się różni od pozostałych? (The Times)

     

    Komentarze

    snape powrocil do zycia ?

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu englishblog.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Najczęściej czytane

    Orkady (ang. Orkney Islands) to niezwykły archipelag na północ od Szkocji...
    W wyniku długoletniej geologicznej izolacji kontynentu fauna Australii...
      Znają go wszyscy, choć – wbrew opiniom niektórych...
    Czy kanadyjska Wyspa Księcia Edwarda może wzbudzić podziw i zadziwić swym...
    Silnik parowy, parowóz i peryskop – każdy zna te, wynalezione przez...
    Angielskie hrabstwo Kent dzięki malowniczemu krajobrazowi, dostępowi do...
    london night
    Niektórzy mówią, że wielkie miasta za dnia są uśpione, jak sowa. Dopiero...
    Loch Ness to słynne jezioro w północnej Szkocji. Jest chyba najbardziej...
    Lulworth to nazwa obszaru na wybrzeżu hrabstwa Dorset słynącego z przepię...
    Polacy, próbujący mówić po angielsku, mają skłonność do tworzenia nowych,...

    Ostatnie komentarze

    • (1)

      Funeral - real fun!

    • (1)

      Amerykańska wersja angielskiego jest znacząco uproszczona. Nic w tym dziwnego, Amerykanie są raczej leniwi:) Mniej zawiłości gramatycznych, mniej wymagająca wymowa (słyszalne 'r'), bardziej naturalny spelling (color - colour). Movie zamiast cinema,...

    • (73)

      Mieszkam w UK dwa lata, moi rodzice trochę dłużej i zdarza nam się wtrącić coś po angielsku. Staramy się używać słów w wersji oryginalnej, bo ja język znam, a moja mama chce się nauczyć, to sobie ćwiczymy. Wszystkie wtrącenia biorą się nie z tego, że...

    • (9)

      Jack Ripper napewno nie był tym kim kreują go media...nie był psychopatycznym świrem tylko chciał zeby wszyscy o nim tak myśleli i chciał policje skierować na zły trop. Stworzył cała historie Jacka Rippera bo miał jakis w tym cel. Jednym z argumentów...

    • (15)

      Jeżeli już, to “can you give me a lift?”.
      “Can you pick me up?” znaczy “czy możesz mnie (skądś) odebrać?”.