Jak korzystać z Internetu podczas tłumaczenia

    Niejeden z nas pewnie nie wyobraża sobie już życia bez Internetu. Także Internet może być równie pomocy w pracy tłumacza, co stosy słowników, literatura fachowa i konsultacje ze specjalistami. Przeczytajcie, co każdy tłumacz powinien wiedzieć o efektywnym korzystaniu z Internetu.

     

    Po pierwsze – słowniki dwujęzyczne

    Zawsze, gdy musimy sprawdzić słówko, którego nie znamy, pomocny jest słownik. Jednak czy lepiej korzystać ze słowników internetowych, czy tradycyjnych – książkowych? Oczywiście oba rodzaje mają swoich zwolenników i przeciwników. Gdy potrzebujemy sprawdzić dane słowo natychmiast, a akurat mamy połączenie z siecią, warto skorzystać ze słownika on-line. Jeśli chodzi o słowniki polsko-angielskie i angielsko-polskie, szczególnie polecamy trzy największe:
    Pamiętajmy, aby nie poprzestawać na przeczytaniu wyłącznie pierwszego znaczenia danego słowa. Warto również zwrócić uwagę na użycie wyrazu w zdaniu oraz na kontekst – czy jest to np. słownictwo medyczne, czy może informatyczne. W przypadku rzeczowników należy zwrócić również uwagę, czy są to czasowniki policzalne [oznaczenie: C], czy może niepoliczalne [U], a przy czasownikach – czy jest to czasownik regularny czy może nieregularny oraz jakie są jego formy przeszłe. Jeśli słówko jest dla nas nowe, można też sprawdzić wymowę (zapis fonetyczny lub nawet nagranie).
     
    Po drugie – słowniki jednojęzyczne
    Wbrew pozorom słowniki angielsko-angielskie są również bardzo przydatne w pracy tłumacza. Co zrobić, jeśli mamy do czynienia z nowym, niezdefiniowanym lub nawet nieistniejącym jeszcze słowem w języku polskim i nie mamy pojęcia, co może oznaczać termin oryginału? Albo kiedy po prostu chcemy dowiedzieć się, co dane słowo dokładnie oznacza? Wtedy warto zajrzeć do słownika jednojęzycznego, w którym podana jest definicja w języku angielskim oraz przykład użycia.
    Największe słowniki angielsko-angielskie to m.in.:
     
    Po trzecie – Google
    Gdy 11 lat temu twórcy Google zakładali swoją firmę, nie przypuszczali zapewne, że tak bardzo zrewolucjonizuje ona rynek internetowy. W języku angielskim, który jest bardzo elastyczny i otwarty na nowe trendy (i na nazywanie ich) powstał nawet odpowiedni czasownik to google something (out) oznaczający „wyszukać coś w Google”. Czasownik ten został oficjalnie dodany do Oxford English Dicitonary. Polecam również artykuł „To Google or Not to Google”. W języku polskim mamy dzięki temu czasownik „googlować/guglować”, a także „zguglować”, „wyguglować” i „guglowanie” (nieznane jeszcze polskiej wersji MS Worda 2007). Oto kilka zastosowań:
    - Google może pomóc nam podczas szukania konkretnego kontekstu – np. gdy nie wiemy, czy dane słowo dotyczy literatury, czy terminologii muzycznej.
    - W wyszukiwarce tej znajdziemy również przykładowe użycie konkretnych słów. Pamiętajmy jednak, że najbardziej zaufanymi źródłami są duże witryny prasowe i telewizyjne; nie opierajmy się zbytnio na przykładowych zdaniach umieszczonych na blogach i forach. 
    - Gdy w wyszukiwarce wpiszemy define: bank uzyskamy definicję słowa bank.
    - Gdy interesuje nas wyrażenie wyłącznie w jednym języku, np. George W. Bush, aletylko na stronach angielskich, powinniśmy skorzystać z opcji Szukanie zaawansowane, a następnie wybrać okienku „Pokaż strony w języku” wybrać odpowiedni język. Możemy wybrać również strony wyłącznie z jednego kraju.
     
    Po czwarte – Wikipedia
    Oprócz powszechnego zastosowania tej wielkiej, edytowanej na bieżąco encyklopedii internetowej, istnieje również inne zastosowanie, bardzo przydatne dla tłumacza. W polskiej edycji Wikipedii odnajdźmy np. wyrażenie „Wojna Secesyjna”. Jak wydarzenie to może brzmieć w języku angielskim? Jeśli nie znamy historii Stanów Zjednoczonych po angielsku, możemy przypuszczać, że secesja to po prostu secession. Jednak z pomocą przychodzą nam hiperlinki w inny językach – oczywiście również w języku angielskim. I oto ukazuje się o wiele obszerniejszy artykuł zatytułowany „American Civil War”. Hiperlinki w Wikipedii w różnych językach pomogą nam szczególnie podczas szukania odpowiednika nazw historycznych, tytułów obrazów, nazwisk (np. Szekspir), nazw geograficznych, a także nazw instytucji międzynarodowych (np. Komisja Europejska czy Rada Europejska).
     
    To cztery najważniejsze sposoby znalezienia istotnych informacji w Internecie. Czy znacie jeszcze inne zastosowania narzędzi internetowych w pracy tłumacza?

     

     

    Komentarze

    Przydatny jest jeszcze thesaurus.com - słownik synonimów.

    Dla mnie zawsze wyjątkowo przydatny jest www.getionary.pl Osobiście uważam go za najbardziej praktyczny ze słowników dwujęzycznych (choć czasami zdarza mu się nie posiadać szukanego przeze mnie słowa).

    Mnóstwo przydatnych, potocznych wyjaśnień, również slangowych.
    http://www.urbandictionary.com/

    Dodaj komentarz

     

    Hit dnia

    Tworzenie anagramów, czyli wyrazów lub wyrażeń powstających w wyniku przestawienia liter innych wyrazów lub wyrażeń, może być dobrą zabawą. Prezentujemy przykłady nietypowych anagramów w języku...

    Najczęściej czytane

    Up-Helly-Aa w szkockim miasteczku Lerwick na Szetlandach to największy i...
    Czy kanadyjska Wyspa Księcia Edwarda może wzbudzić podziw i zadziwić swym...
    The Giant’s Causeway (Grobla Olbrzyma) to oryginalna formacja skalna...
    Szczególny okres świąteczno-noworoczny staje się jeszcze bardziej wyją...
    W wyniku długoletniej geologicznej izolacji kontynentu fauna Australii...
    Dzisiaj zapraszamy w podróż do Wielkiego Kanionu Kolorado w stanie Arizona...
    Z początkiem lat 50. ubiegłego stulecia w Wielkiej Brytanii narodziło się...
    Angielskie hrabstwo Kent dzięki malowniczemu krajobrazowi, dostępowi do...
    Belfast City Hall
    Choć to miasto już od lat 70-tych kojarzył się głównie jako stolica zwaś...
    Park Narodowy Yellowstone w Stanach Zjednoczonych jest pierwszym i...

    Ostatnie komentarze